C O L L E M B O L A N D

O tym, że las jest pełen różnorodnych form życia, wie każdy z nas. Już dzieci w przedszkolu uczą się, że można w nim spotkać sarenkę, ptaszka czy dzika. Jednak żyją tam również zwierzęta, z których istnienia niewiele osób zdaje sobie sprawę, a jeszcze mniej widziało je na własne oczy. Idąc do lasu na spacer, zazwyczaj zabieramy ze sobą lornetkę, a nie mikroskop czy choćby szkło powiększające.  A to właśnie pod dużym powiększeniem możemy obserwować jedyny w swoim rodzaju mikro świat.

 

W ściółce i glebie kryją się na przykład malutkie, często niespełna milimetrowe, a zarazem fascynujące i pełne osobliwości stworzenia, których mogą być nawet tysiące pod naszymi stopami. I choć nie zauważamy ich na co dzień, pełnią one kluczową rolę w funkcjonowaniu ekosystemu leśnego. a pod naszymi stopami są ich tysiące. Moja przygoda ze skoczogonkami, bo o nich mowa, zaczęła się stosunkowo niedawno, ale stworzonka te skradły moje serce na zawsze.

Skoczogonki (Collembola) to współczesne małe stawonogi. Ich ranga w obrębie stawonogów jest cały czas przedmiotem ożywionej dyskusji. Do niedawna zaliczane były do owadów bezskrzydłych, jednak współcześnie przyjmuje się że skoczogonki (wraz z widłogonkami i pierwogonkami) to rząd stawonogów z gromady skrytoszczękich. Gromada ta jest siostrzana wobec jawnoszczękich, reprezentowanych przez owady. 

Tradycyjnie do skoczogonków zaliczano dwie duże grupy: wolnopierścieniowe (Arthropleona) i zrosłopierścieniowe (Symphypleona).